Cztery zasady, które zmienią Twoje spojrzenie na dietę.

Cztery zasady, które zmienią Twoje spojrzenie na dietę.

Cztery zasady, które zmienią Twoje spojrzenie na dietę.Nie możesz schudnąć? Poznaj 4 zasady, które mogą Ci w tym pomóc.

Rośnie świadomość ogromnej roli diety w utrzymaniu zdrowia i doskonałej kondycji fizycznej. Wiedza ta, podparta coraz to nowymi badaniami naukowym, z pogranicza medycyny, immunologii czy alergologii, uczy nas inaczej spojrzeć na sposób żywienia- przez pryzmat jego niezaprzeczalnego udziału w kształtowaniu zintegrowanej funkcjonalnie i anatomicznie jednostki, jaką jest nasz organizm. Coraz częściej o diecie mówi się w kontekście jest właściwości leczniczych, detoksykujących, ułatwiających zapanowanie nad takimi jednostkami chorobowymi o podłożu autoimmunologicznym jak niedoczynność tarczycy, a także jako o sposobie na odkwaszenie organizmu czy spowolnienie procesów starzenia. Jak nie pogubić się w takim natłoku informacji? Jak znaleźć rzetelne, odpowiednie dla nas informacje? I przede wszystkim, jak sobie nie zaszkodzić?

Obecnie dietetyka bardzo mocno kształtuje nasze postrzeganie własnej osoby i naszego stylu życia. Czy mamy jednak bezkrytycznie ufać trendom, które okresowo dominują na polu dietetyki? Przykłady eliminacyjnych diet Dukana czy Kwaśniewskiego uczą, że niekoniecznie. Zasada numer 1- kieruj się zdrowym rozsądkiem; żadna dieta eliminująca główne grupy składników odżywczych- węglowodany, białka czy tłuszcze, nie sprawdzi się na dłuższa metę, a jedynie zrujnuje nasze zdrowie. Modna ostatnio dieta bezglutenowa to kolejny przykład tego, jak zmienne mogą być poglądy na zdrowie i to, jak jest ono kształtowane żywieniem. Ostatnie badania twórcy diety, gastroenterologa Petera Gibsona, przeczą badaniom wcześniejszym, które zakładały szkodliwość glutenu wobec ogólnej populacji. Teraz Gibson wycofuje się z tych odważnych stwierdzeń, szkodliwą rolę glutenu ograniczając jedynie do populacji ludzi cierpiących na celiakię, czyli enteropatię z nadwrażliwości na gluten. Co to oznacza dla przeciętnej osoby, która uległa modzie na dietę bezglutenową- poza oczywistym utrudnieniem sobie komponowania codziennego jadłospisu i koniecznością obsesyjnego czytania etykiet produktów spożywczych? Oznacza ryzyko znacznych niedoborów żywieniowych, obejmujących kwas foliowy, cynk, selen, wapń, magnez i witaminy z grupy B. W związku z tym absurdem nasuwa się zasada numer 2- obserwuj swoje ciało, zarówno przed wdrożeniem jakiejkolwiek diety, jak i w jej trakcie; każdy organizm ma inne zapotrzebowanie na składniki odżywcze, inne predyspozycje genetyczne, w różnym stopniu reaktywny układ immunologiczny czy charakteryzuje się różnorodnością współtowarzyszących jednostek chorobowych czy szeroko pojętych stanów zaburzenia równowagi organizmu. A co zrobić, gdy podejrzenie nietolerancji pokarmowych i ich wpływu na funkcjonowanie organizmu (niestrawność, bóle głowy, wysypka skórna, ociężałość i kłopoty z koncentracją), jest dość realne? Wykonaj zindywidualizowane testy pokarmowe, obejmujące szereg potencjalnie uczulających alergenów pokarmowych. Takie oznaczenie immunoglobulin IgE, uzupełnione bardzo dokładnym wywiadem, pozwoli spersonalizować zalecenia żywieniowe. Omawiając aktualne trendy forsowane przez dietetyków, nie sposób pominąć tematu tzw. superfoods- produktów spożywczych, którym przypisuje się ponadprzeciętne właściwości zdrowotne, wynikające z ich unikatowej zawartości składników odżywczych. Trudno dziś uniknąć uczucia zażenowania czy niemal wstydu, gdy nie wiesz, czym jest chlorella, nasiona chia i jagody goji, lub- co gorsza- gdy nie włączasz ich do codziennej diety! A czym tak naprawdę są superfoods, poza marketingowym targetem koncernów spożywczych?  W rzeczywistości nie odbiegają one składem czy właściwościami od rodzimych, od lat znanych produktów. Przykłady? Nasiona szałwii hiszpańskiej, znane z zawartości białka i kwasów omega, z powodzeniem zastąpić można siemieniem lnianym, a egzotyczne jagody goji, przedstawiane jako skarbnica witaminy C i przeciwutleniaczy- żurawiną. Czy mamy więc unikać tych lansowanych na cudotwórcze, produktów spożywczych? Niekoniecznie, warto mieć jednak świadomość, że każdy z nich posiada tańszy, nie wymagający długiego transportu, bo rosnący tuż na miedzą, a równie smaczny i zdrowy odpowiednik. I jeszcze jedno- nie wierz w cudowne właściwości odchudzające pojedynczego produktu. Odchudza deficyt kaloryczny stworzony na zbilansowanej diecie i aktywność fizyczna, a nie cudowna tabletka czy superfoods. Jaka jest więc zasada numer 4?  Zaufaj sprawdzonym i bezpiecznym podstawom dietetyki- zbilansowanej diecie, włączającej źródła węglowodanów złożonych, białka i nienasyconych tłuszczów. Urozmaicaj posiłki, jedz produkty sezonowe, nieprzetworzone- w jak najbardziej pierwotnej postaci. Składniki mineralne i witaminy czerp z owoców i warzyw, a nie z kolorowych pigułek. Twoje ciało podziękuje Ci doskonałym zdrowiem i kondycją na długie lata.

Artykuł powstał we współpracy z Poradnia Żywieniowa Strefa Diety.

[Głosów:6    Średnia:5/5]

Zobacz również

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*