Zanim powiedzą „tak”

ślub

Organizować wesele samodzielnie czy z firmą – to pytanie zadaje sobie wiele narzeczeńskich par przed ślubem. Jak w każdej, i w tej sytuacji jest wiele „za” i „przeciw”. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wiadomo jednak, że wszyscy nowożeńcy chcieliby, by ich uroczystość była jedyna, niepowtarzalna niezapomniana i perfekcyjna.

Wedding planner pomyśli o wszystkim

Ten nowy na polskim rynku zawód i firma zjednuje sobie coraz więcej zwolenników. Doradca z wyspecjalizowanej firmy przychodzi z listą rzeczy do zrobienia i razem z młodą parą odznacza z listy punkty do wykonania. Wszystko zależy od tego, na jakim etapie wedding planner włącza się do organizacji. Jeśli na początku, na rok przed ślubem – firma może zarezerwować salę, muzykę, umówić dekoracje, jeśli są unikatowe i taki sam samochód, bo później może nie być terminów. Pomoże w ułożeniu kalendarza przedślubnego, rozsadzeniu gości, zorganizuje dekorację kościoła i chór albo organistę oraz weźmie pod uwagę kapryśny polski klimat, zamawiając na przyjęcie ogrodowe namioty. Trzeba pamiętać, że pracownik firmy zajmującej się organizacją ślubów i wesel, podchodzi do wszystkiego z dystansem; obce są mu nerwy młodych czy ich rodziców.

Samemu oszczędniej…

Usługi wedding plannera czy firmy świadczącej takie usługi nie są tanie i trzeba je doliczyć do weselnego budżetu, który – jeśli nie jest za duży – może się nie dopiąć. Kwota wydana na organizatora może być zagospodarowana w inny sposób. Trzeba jednak pamiętać o wszystkim. Można tu korzystać z pomocy zaprzyjaźnionej części rodziny lub znajomych, która podobne wydarzenie ma już za sobą. Na pewno nie odmówią pomocy. Poradzą, gdzie lepiej i solidniej, w razie konieczności zastąpią i pójdą umawiać się z kierowcą limuzyny lub udostępnią dzieci własne i sąsiadów do niesienia trenu sukni panny młodej. Zorganizują sąsiedzką pomoc, w razie potrzeby pojadą po ciasta do cukierni czy udekorują kościół.

…ale w nerwach

Zawsze jest ryzyko, że organizując ślub samemu, o czymś się zapomni. Znany jest przypadek młodej pary, która na dwa tygodnie przed ślubem miała wszystko dopięte na ostatni guzik. ale okazało się, że w młodzi w ferworze przygotowań nie wysłali zaproszeń na ślub i wesele. Z kolei inna para nie dogadała się z księdzem i zamiast ślubu konkordatowego (rodzącego skutki prawne) wzięli jedynie ślub wyznaniowy. Efekt? Chcąc np. razem rozliczać podatki czy posługiwać się tym samym nazwiskiem, musieli stawić się w tygodniu po ślubie przed kierownikiem USC i jeszcze raz powiedzieć „tak”. Tutaj wyraźnie rysuje się przewaga firm zajmujących się organizacją wesel: wedding plannerzy mają o wiele większe doświadczenie i „przerobili” więcej kryzysowych nieoczekiwanych sytuacji; mało co może ich zaskoczyć.

Płacisz – wymagasz

Korzystanie z usług firmy oznacza zapłatę za konkretny produkt. Jeśli nie masz sali weselnej udekorowanej zgodnie z umową – możesz nie płacić lub żądać zejścia z ceny. Inaczej jest, gdy organizuje się wszystko we własnym zakresie lub z pomocą rodziny i znajomych. Wówczas niekiedy trzeba się zdać na gust cioci, kuzynki czy mamy i ugryźć się w język, bo np. kwiaty w kościele są pomarańczowe i żółte, a miały być białe i kremowe. Albo dorożka wioząca młodych do ślubu jest zaprzężona w czarnego konia zamiast w białego, bo kuzyn, który ma stajnię, takiego zaprzągł.

Rozważenie argumentów na pewno nie będzie proste i będzie wymagało wielu kompromisów. Bo czymże w końcu jest małżeństwo, jak nie sztuką kompromisu?

Opracowanie: Piekarnia-Tysia.pl

[Głosów:2    Średnia:5/5]

Zobacz również

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*