Jak zabezpieczyć dom przed włamaniem – alarm może nie wystarczyć!

ochrona domu

ochrona domuIm więcej nowoczesnych, elektronicznych sprzętów w naszym domu tym trudniej jest go zabezpieczyć przed intruzami z zewnątrz. Alarm, duży pies i czujne oko sąsiadów mogą skutecznie odstraszyć złodzieja, ale wcale nie muszą. Nowe technologie są wykorzystywane także przez nich, więc drzwi zamknięte na zwykły zamek, a nawet nasza obecność w domu mogą nie wystarczyć…

Na śpiocha

Jeśli chcemy zabezpieczyć swój dobytek to najlepiej byłoby, gdybyśmy w ogóle nie spali. Jedną z najpopularniejszych metod, jakie stosują złodzieje jest tzw. „na śpiocha”. Na czym polega? Złodzieje okradają domy, gdy ich właściciele smacznie śpią. Przed tą metodą nie ostrzeże Was nawet czujny pies, bo często, najpierw wpuszczają specjalny gaz usypiający, który sprawi, że wszyscy, będą spali kamiennym snem. Brzmi jak metoda, przed którą nie można się obronić? Nonsens, na wszystko znajdzie się sposób! I to o wiele prostszy niż mogłoby się wydawać.

Zabezpieczenia to podstawa

Czy wiesz co oznacza skrót SSWiN? System Sygnalizacji Włamania i Napadu, czyli alaem – jest szansa, że odstraszy złodzieja, a tego który zaryzykował uda się złapać, ale bezpośrednio nie spowoduje, że nikt się do niego nie dostanie. Jest to co prawda niezbędny element wyposażenia nowoczesnych domów, ale jednak nie jedyny. Zainwestować warto w okna i drzwi. Te antywłamaniowe są droższe, ale zwykle, dość skutecznie uniemożliwiają wejście do środka. Dla każdego, kto swoje okna zamontował już jakiś czas temu i nie chce ich jeszcze wymieniać też jest rozwiązanie. Na rynku są dostępne specjalne antywłamaniowe taśmy, które przykleja się do szyb (są przezroczyste), żeby utrudnić ich wybicie. Z drzwiami jest większy kłopot – zwykłe drewniane, mogą wyglądać pięknie, ale będą łatwe do wyważenia. Zawsze można zmienić zamki – te nowoczesne mają kilka miliardów(!) kombinacji. To może nie zniechęci nowoczesnego złodzieja, ale z pewnością wydłuży czas w jakim normalnie dostałby się do domu. Badania pokazują, że przy standardowych zamkach zajmuje im to jedynie… 40 sekund.

Okazja czyni złodzieja!

Ktoś kiedyś opowiadał historię o tym, że uniknął włamania, bo zostawił otwarte drzwi i złodziej myślał, że ktoś jest w domu. Bzdura! Profesjonalni złodzieje najpierw dokładnie obserwują dom, poznają nawyki jego mieszkańców – muszą być pewni, że nikogo nie będzie w środku. Pod naszą nieobecność potrafią nawet podrzucać psu smakołyki, żeby go do siebie przekonać. Włamanie to nie spontaniczna akcja, a dokładnie zaplanowany proces. Jeśli złodziej będzie miał do wyboru dom, który jest chroniony wysokim płotem, psem, systemem alarmowym, a taki, w którym zauważy nagminnie uchylane okna i kłódki złej jakości, to z pewnością wybierze ten drugi. Kolejnym elementem, który może nas zdradzić będzie góra ulotek pod drzwiami. Skoro ich nie zbieramy to na pewno nie ma nas w domu. Poprośmy życzliwego sąsiada o przysługę, zwykłe wyrzucenie ulotek może na prawdę pomóc.

Połączenie wszystkich możliwych zabezpieczeń z pewnością będzie barierą dla każdego złodzieja. Niestety, Ci są sprytni i nawet najnowsza technologia może okazać się niewystarczająca, by ich odstraszyć. Mimo to – lepiej zainwestować w alarm, dobre okna, drzwi i ogrodzenie, zapłacimy za nie mniej niż za zniszczenia, które może wyrządzić złodziej.

Artykuł został przygotowany przez firmę novaconnect.pl/ specjalizującej się w spawaniu światłowodów, montażu systemów alarmowych, sieciach LAN, systemach kontroli dostępu oraz przyłączach wodno-kanalizacyjnych.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Zobacz również

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*