Święta poza domem.

Święta poza domem

Z czym kojarzą Ci się święta? Z corocznym obżarstwem, wymuszonymi spotkaniami z niezbyt lubianymi członkami rodziny, oglądaniem ciągle tych samych filmów emitowanych w telewizji, nudą? Może najwyższy czas to zmienić i… wyjechać!

Przed Tobą pięć propozycji na ciekawy urlop połączony ze świętowaniem. Wiadomo – nie każdego stać na zobaczenie karnawału w Rio czy filipińskiego Misterium Męki Pańskiej. Nic straconego! Wiele interesujących i wartych objerzenia obrzędów lub zwyczajów jest na wyciągnięcie ręki. Być może nie będziesz trzeba nawet brać urlopu.

Boże Narodzenie i adwent w Niemczech

Weihnachtsmarkt  albo inaczej jarmark bożonarodzeniowy to określenie na urządzane już od średniowiecza targi miejskie. Można wziąć w nich udział w kilku krajach Europy (także w Polsce), ale największe i najpiękniejsze organizują nasi sąsiedzi zza zachodniej granicy. Wszystko zaczyna się już podczas adwentu, jednak kulminacja (najwięcej straganów, ale także turystów) następuje w ostatnim tygodniu przed świętami. Ulice starych niemieckich miast są wtedy zastawione dziesiątkami barwnych straganów. Spróbujemy charakterystycznych dla danego regionu kulinariów, kupimy bożonarodzeniowe ozdoby, a może obejrzymy występy kuglarzy, ulicznych grajków czy cyrkowych artystów. Jarmarki do których będziemy mieć najlepsze połączenie z Polski, odbywają się w Berlinie i w Dreźnie.

Trzech Króli i Epifania

Od czasu przeniesienia na polski grunt hiszpańskiego zwyczaju organizacji „orszaku Trzech Króli”, na ulicach naszych miast pojawiają się tego dnia kolorowe procesje. Trzeba jednak zaznaczyć, że w krajach prawosławnych święto to obchodzone jest 19 stycznia i łączone z pamiątką chrztu Chrystusa w Jordanie. Na wschodnich rubieżach Polski, w Grecji  lub w Bułgarii wierni prowadzeni przez kapłanów udają się nad brzegi rzek i innych zbiorników wodnych. Tam następuje obrzęd poświęcenia wody. Często błogosławi się też domy wiernych.

Wielkanoc

O zwyczajach Wielkanocnych można by napisać osobny artykuł.  Jednym z najciekawszych zwyczajów są filipińskie Misteria Męki Pańskiej. Nie trzeba jednak opuszczać kontynentu, aby zobaczyć równie spektakularne przedstawienie tego rodzaju. Wystarczy pojechać do alpejskiego Oberammergau. Historia tamtejszych Misteriów zaczyna się w XVII wieku. Przerażeni wizją zbliżającej się epidemii dżumy mieszkańcy dokładnie pilnowali górskich przełęczy aby nikt nie zawlókł choroby. Niestety zaraza przywędrowała wraz z pochodzącym spoza Oberammergau kochankiem miejscowej kobiety, któremu udało się zmylić straże. Gdy wydawało się, że dla miasteczka nie ma już ratunku rajcy uroczyście przysięgają, że jeśli dżuma ustanie, co dziesięć lat będą odtwarzać pięć ostatnich dni z życia Chrystusa. Słowa dotrzymali! Dziś na ich Misterium, w którym gra nawet kilkuset aktorów, ściągają tłumy, a bilety trzeba kupować z dużym wyprzedzeniem. Najbliższa Pasja w Oberammergau – w 2020 roku!

Kupalle

Kupalle, noc świętojańska lub Sobótka to święto o pogańskim rodowodzie, które mocno zakorzeniło się w polskiej kulturze. Wprawdzie w ostatnim stuleciu tradycja puszczania wianków zanika, jednak w środkowo-wschodniej Polsce jest nadal żywa. Wprawdzie wielu narzeka, że współczesne obchody są już mocno skomercjalizowane, jednak nadal możemy zobaczyć mieszkańców podlaskich wsi w strojach ludowych i posłuchać folklorystycznych zespołów. Ale uwaga, wiele gmin z powodów komercyjnych przesuwa termin „kupalnocki” z 23 czerwca na inny termin. Dlatego warto przed wyjazdem zorientować się jak w tym roku miejscowi włodarze zaplanowali Kupalle.

Boże Ciało

Wydawać się może, że to katolickie święto, obchodzone ku czci Najświętszego Sakramentu wszędzie wygląda tak samo. Wystarczy jednak pojechać do austriackiego Hallstattu, aby zobaczyć tradycyjną procesję… na wodzie! Ta malownicza miejscowość (słynna z odkryć  archeologicznych) położona jest nad brzegiem jeziora u stóp wysokich gór. Niewielkie, wąskie uliczki nie były w stanie pomieścić uczestników procesji, dlatego zdecydowano aby odbywała się ona na łodziach! Halstatt leży około 70 kilometrów od Salzburga.

Święta to dobry czas na to żeby odpocząć, wyciszyć się czy przemyśleć swoje dotychczasowe życie. Zamiast jednak robić to w domowym zaciszu możemy po prosty wyjechać. Pamiętajmy jednak, aby to miejscowych zwyczajów zawsze odnosić się z szacunkiem. Jesteśmy przecież w gościach.

Jedz, módl się… podróżuj!
https://centryfuga.wordpress.com/

[Głosów:2    Średnia:5/5]

Zobacz również

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*