Kobiety na traktory!

Kobiety na traktory!

Kobiety na traktory!Choć kondycja gospodarki w okresie PRL-u nie była najlepsza, to jednak niektóre dziedziny miały się całkiem dobrze. Był to przede wszystkim przemysł ciężki i rolnictwo, któremu jako jednemu z nielicznych, udało się zachować prywatną formę własności. Częściowa kolektywizacja spowodowała znaczny zastój, spadek inwestycji i obniżenie produkcji. Jednak nigdy mimo dużych wysiłków nie udało się jej przeprowadzić skutecznie, dlatego została porzucona. „Piękne kobiety na traktory” to socrealistyczne hasło, które przypomina słusznie minione czasy.

Dla rolników niechybnie zbliża się okres żniw, dlatego przygotowania do nich idą pewnie już całą parą. Czyszczenie maszyn, wypożyczanie kombajnów i zakup nowych części do traktorów. Biorąc pod uwagę obecny poziom industrializacji i unowocześnienia maszyn rolniczych, kobiety mogą spokojnie odpoczywać lub zająć się mniej obciążającymi obowiązkami. Za to my możemy powspominać, jak to drzewiej bywało. Wtedy gdy polskie traktorzystki były znane w całym świecie.

Rozwój rolnictwa w Polsce jest nieodłącznie związany z pracą kobiet na wsi. Bez ich trudu, pracy i nieustannego zaangażowania nie byłby możliwy równie dobry rezultat prac. Polskie traktorzystki wywodziły się z małych i średnich gospodarstw, skąd trafiały na kurs obsługi ciągników, obsługi urządzeń, agrotechniki i organizacji pracy. Te umiejętności mogły być później spożytkowane na polu. Choć ówczesne propagandowe komunikaty z mediów mówiły o ich wytężonej pracy i satysfakcji z tego płynącej, to nie trudno domyślić się, że wielu kobietom, nie udawało się znosić trudów ciężkiej pracy. Doświadczenie rolnicy wspominają, że samo korzystanie z kierownicy, wymagało ogromnej siły. Jako ciekawostkę warto dodać, że najbardziej znaną polską traktorzystką była Magdalena Figur, pochodząca z Żuław, która zasłynęła z propagandowych plakatów.

Warto pamiętać, że w poprzednim ustroju w gospodarce panowała ogromna stagnacja i zacofanie, wieś była przeludniona, brakowało traktorów, a zacofanie techniczne mocno dawało się we znaki. Kobieta na traktorze zawsze wzbudzała zaciekawienie a niekiedy nawet spory podziw. Części do traktorów było zdobyć niemal tak samo trudno, jak podstawowe artykuły spożywcze czy odzież. Wszystko trzeba było załatwić. Sprytem, znajomościami lub układami. W tych czasach – mimo znacznego deficytu sprzętu – należało wyrabiać 100% normy.

Kobiety w okresie socjalizmu były ważnym elementem walki o szczęśliwą i socjalistyczną wieś polską. Uśmiechały się i tętniły zadowoleniem z okładek czasopism i plakatów. Młode, pełne siły, odwagi i zapału. Wszystko na użytek propagandy, która miała tchnąć w ludzi wiarę w to, że budowany jest nowy wspaniały świat. Kto wtedy mógł przypuszczać, że kilkadziesiąt lat później polskie rolnictwo stanie na nogi i będzie rywalizowało jak równy z równym z całą Europą?

Nowoczesne maszyny i urządzenia rolnicze wyposażone w procesory i komputery wspomagające prace, to obraz współczesnej polskiej wsi. Obecnie rolnicy myślą już nie tylko o zakupie nowych części do traktora, ale także o wymianie klimatyzacji, która stała się standardem w nowoczesnych ciągnikach. Czy można się obyć bez tych nowinek? Da się, ponieważ w niektórych polskich wsiach w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat niewiele się zmieniło, jednak tych miejsc jest coraz mniej i odchodzą w zapomnienie.

Rolnik coraz częściej jest postrzegany jako sprawny przedsiębiorca, a nie chłop w gumofilcach, którego jedynym zadaniem jest oranie pola, obsługa maszyn rolniczych i wymiana części do traktorów. Obraz dzisiejszego rolnictwa nie musi być już wspomagany na użytek propagandy pięknymi kobietami uśmiechającymi się z traktorów. Na szczęście broni się sam.

Artykuł został przygotowany przy współpracy z firmą e-maestro.eu

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Zobacz również

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*